wtorek, 22 października 2013

5. Czas w drogę!

~ Oczami Max’a
Gdy dowiedziałem się że nie ma zasięgu w tym ,,magicznym„ lesie, załamałem się… Rodzice nie wiedzieli gdzie jesteśmy a robiło się już późno … No nic musieliśmy rozpalić ognisko i położyć się spać Vasco Da Gama dał nam koce i położyliśmy się spać a gdy zauważyłem że Victoria zasnęła i obserwowałem jak słodko śpi…
Na następny dzień zjedliśmy dzikie jabłka na śniadanie i wyruszyliśmy wcześnie w drogę…
Vasco Da Gama powiedział że wstąpimy jeszcze do wróżki motyli ponieważ może nam pomóc.
- Daleko stąd od groty wróżki?- zapytałem się Vasco Da Gamy.
- Jeszcze około godziny drogi… Ale zrobimy za nie długo przerwę i coś zjemy, dobrze?- odpowiedział
- Chcę być już w domu Max!- powiedziała do mnie Victoria z łzami w oczach.
- Ja też Victoria, ja też…-

~ Oczami mamy Max’a
- No gdzie on jest?!- pomyślałam.
<drrryn>
- O to może on dzwoni do drzwi?!- pomyślałam
Otworzyłam drzwi i to nie był Max tylko mama Victorii, podobno Victoria też nie wróciła do domu…
Na następny dzień postanowiliśmy razem iść do szkoły i dowiedzieć się czy tam byli…

~ Oczami Reginy
Gdy dowiedziałam się o tym że dzieci idą do wróżki motyli byłam wściekła!
- David!- krzyknęłam.
- Tak królowo?-
- Masz za wszelką cenę powstrzymać ich by nie dotarli do wróżki!-
- Dobrze, prze pani.-

C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz